Mało tego, wiele herbacianych kultur wytworzyło swoje narodowe sposoby podawania herbaty i przepisy wyjątkowe dla danego regionu. Nie mówimy tutaj o mieszankach smakowych, gdzie dodatki mieszamy już z suszem herbacianym tworząc aromatyzowaną herbatę gotową do parzenia, ponieważ tego zwykle nie przygotowujemy sobie w domu samodzielnie W dziedzinie parzenia kawy i herbaty – dysponujemy szerokim wachlarzem produktów. Począwszy od smaków i aromatów, które dodać można do herbaty, poprzez opisane powyżej zaparzacze do herbaty, na tych do kawy – kończąc. Zachęcamy więc do samodzielnego zapoznania się z naszą propozycją sprzedażową w dziedzinie parzenia kaw Zaparzacze do kawy, dzbanki do herbaty i eleganckie młynki. Zarówno kawosza, jak i miłośnika herbaty ucieszy praktyczny, a przy tym niezwykłej urody dzbanek do zaparzania kawy lub herbaty. Pośród zaparzaczy do kawy obecnie pożądane są takie do przyrządzania jej metodą slow, nazywane dripperami do kawy lub zaparzaczami tłokowymi. Każdy wielbiciel kawy wie, że kawa niejedno ma imię. Można ją parzyć na różne sposoby i nie trzeba mieć do tego profesjonalnych sprzętów, jakimi dysponują kawiarnie. Oto nasz przegląd najważniejszych sposobów parzenia kawy, a właściwie podział kaw ze względu na sposób parzenia. Nie posiadasz w domu profesjonalnego ekspresu do kawy? Nic straconego! Kiedy spojrzymy w kierunku alternatywnych metod parzenia kawy, na horyzoncie pojawia się kilka całkiem sensownych sposobów przyrządzania kawy. Zapomnijmy na moment o istnieniu ekspresów kawowych. Skupmy się natomiast na urządzeniach oraz metodach, które pozwalają skutecznie i tanim kosztem go zastąpić. Do dzieła! Nie używaj wrzątku. Choć kawa lubi wysokie temperatury parzenia, nie powinniśmy zalewać jej wrzątkiem, ponieważ możemy ją w ten sposób przeparzyć – będzie gorzka, cierpka i płytka w smaku. Temperatura wody, której używamy do przygotowania kawy, powinna wynosić od 92 do 96 stopni. W dobrych kawiarniach używa się czajników z . Ciężko obecnie wyobrazić sobie świat kawy przelewowej bez drippera. To na pozór proste urządzenie stało się swego rodzaju atrybutem baristy i synonimem trzeciej fali kawowej. Kawę z dripa wypijemy w każdej lepszej kawiarni, jest to również pierwsza rzecz, na którą decyduje się większość nowo upieczonych miłośników przelewów. Jak wydobyć pełnię smaku z kawy za jego pomocą oraz na co zwrócić szczególną uwagę przy zakupie pierwszego drippera? Odpowiadam poniżej! Myślę, że bez większych kontrowersji można stwierdzić, że ilu baristów, tyle sposobów parzenia dripa, jest to jak najbardziej pozytywne zjawisko, ponieważ kawa to luz, a nic tak nie definiuje luzu jak kreatywność i dowolność w działaniu. Istnieją jednak pewne złote zasady, które warto znać na początku swojej przygody z kawą przelewową, natomiast zanim przejdziemy do sposobu zalewania warto przyjrzeć się dostępnym na rynku zaparzaczom. Jak wybrać pierwszy dripper? Zakup pierwszego dripa wbrew pozorom nie jest taki oczywisty, coraz więcej firm wprowadza swoje autorskie zaparzacze, a ceny wahają się od kilkunastu do nawet kilkuset złotych. Wybierając swój pierwszy dripper pierwszą rzeczą, na którą musimy zwrócić uwagę jest materiał z którego jest wykonany, tutaj do wyboru mamy plastik, metal, szkło bądź ceramikę. Tworzywo w tym przypadku wypływa nie tylko na trwałość produktu, jak również na szybkość nagrzewania się i utrzymanie ciepła co wpływa na ekstrakcję, a to finalnie na smak naparu. Drugą kwestią jest rozmiar, powszechnie uznawane są trzy, oznaczone kolejno numerami 01-03. Pozostałe różnice to głównie design – z pewnością każdy znajdzie w tym przypadku coś dla siebie. Najpopularniejszym producentem dripperów jest Hario, jednak znajdziemy je również w ofercie takich firm jak Loveramics, Miir, Mellita lub Fellow. Driperem jest również Chemex, Gabi i wszystkie inne urządzenia, przez których filtr “przekapuje” kawa, jednak każde z nich charakteryzuje pewna specyfika, w związku z czym w artykule skupię się na najbardziej popularnym V60. Mamy już swój pierwszy dripper, co dalej? Do zaparzenia najlepszej kawy w dripie przyda nam się również kilka akcesoriów, takich jak filtry, waga (dobrze żeby miała też stoper), serwer lub ulubiony kubek i czajnik z gęsią szyjką (niekoniecznie musi ją posiadać ale na pewno ułatwi nam zalewanie). Oczywiście nie obejdzie się bez kawy! Tutaj rekomendowana jest ta palona jasno. Bardzo istotna jest również grubość i równość ziaren po zmieleniu. Zbyt małe sprawią, że woda będzie wolniej przepływać przez kawę, co wydłuży czas zaparzania. Skutkiem tego będzie wydobycie się większej ilości kofeiny, przepłynie też więcej drobinek co zmieni body (gęstość) naparu. W najgorszym wypadku czas ekstrakcji będzie zbyt długi przez co kawa będzie miała gorzki, ściągający posmak. Gdy z kolei zmielimy ziarna zbyt grubo, czas ekstrakcji będzie za krótki, a napar finalnie będzie bardzo wodnisty i pozbawiony smaku. Jako punkt wyjściowy ziarna powinny mieć wielkość gruboziarnistego piasku. Około 98% naszego naparu składa się z wody, w związku z czym jest to bardzo istotny aspekt, o którym niestety często się zapomina. W warunkach domowych dobrze sprawdzi się kryształ żywca lub przefiltrowana kranówka. Jeśli chcesz natomiast osiągnąć lepszy efekt możesz udać się również do pobliskiej kawiarni, z prośbą o wodę z osmozy. Bariści są z natury mili i nie robią przy tym problemów, znam to z autopsji :). Temperatura może się różnić względem przepisu, natomiast warto zacząć od 96 stopni Celsjusza. Przepis podstawowy – parzenie dripa krok po kroku: Umieść dripper na serwerze/kubku i włóż do niego filtr. Warto go przepłukać gorącą wodą, co spowoduje pozbycie się papierowego smaku i jednocześnie rozgrzeje naczynie. Nie zapomnij opróżnić wody z serwera 🙂 Wsyp kawę do filtra, złota zasada od której zawsze się wychodzi to 6 g kawy na 100 ml wody, nie bój się jednak eksperymentować, im większą dozę wsypiesz tym dłużej przebiegać będzie czas ekstrakcji. Pierwsze zalanie – preinfuzja. Jest to proces, który ma za zadanie uwolnienić z kawy dwutlenku węgla, który jest wynikiem procesu wypalania ziaren. Preinfuzja powoduje również “pęcznienie” zmielonych ziaren, co później ułatwia wypłukiwanie z nich rozpuszczalnych substancji. Podczas preinfuzji namoczone powinny zostać wszystkie zmielone ziarna. Dla przykładu jeżeli parzysz dripa z 300 ml wody, pierwsze zalanie powinno mieć ok. 60 ml. Wymieszaj. Tak jak wspomniałem na początku istnieją różne metody parzenia dripa. Niektórzy bariści jeszcze przed pierwszym zalaniem rozgarniają ziarna po ściankach dripera tworząc kanał ułatwiający przepływ wodzie. Ja osobiście po preinfuzji lubię zamieszać wszystkie ziarna, co daje mi pewność, że każda cząsteczka została równomiernie namoczona. Po 30 sekundach od pierwszego zalania, dolewamy wody. Robimy to równymi, kolistymi ruchami, skupiając się na środkowej części drippera. Liczbę zalań i odstęp czasowy w jakich będziesz je wykonywał możesz dobierać względem tego jak długo chcesz utrzymywać ekstrakcję. Teoretycznie im więcej zalań wykonasz tym bardziej doparzysz kawę. Żeby ułatwić dobór tych parametrów można przyjąć zasadę, że cały napar powinien przefiltrować się w czasie między 2,5-4 minutami. Wymieszaj otrzymany napar i pij ze smakiem! Chcesz parzyć kawy jak mistrz? Nic prostszego – skorzystaj z mistrzowskich przepisów! Przepis Jamesa Hoffmana James Hoffman – mistrz świata baristów 2007 i bezwzględny autorytet świata kawy poleca plastikowy V60 w rozmiarze 03, choć sam osobiście go nie używa 🙂 Hoffman twierdzi, że nie obejdzie się również bez bardzo dokładnego czajnika, np. Fellow Stagg EKG. Do parzenia używa on świeżej, miękkiej wody i najwyższej jakości młynka żarnowego, żeby utrzymać równomierne mielenie i jednolitą ekstrakcję. Rozmiar mielenia: Średnio drobny Stosunek: 30 g kawy na 500 g wody Czas parzenia: 3 min 30 s Wypłucz filtr i podgrzej V60 Wsyp zmielone ziarna, utwórz kanał na środku Włącz stoper Zalej pierwszą dozę wody w ilości 2 x waga dozy ziaren Wykonaj kilka kolistych ruchów całym zaparzaczem, do momentu uzyskania jednolitej, równej ‘papki” W 45 sekundzie kolistymi ruchami zalej do 300 g wody – wlewaj powoli, całe zalanie powinno zająć ok. 30 sekund. 1:15 rozpocznij drugie zalanie – zalej do 500 g wody w 30 sekund. Zamieszaj dwa razy całym dripperem zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a następnie w przeciwną stronę – ma to zebrać wszystkie fusy, które osadzają się na ściankach i spłaszczyć kawę powodując równomierną ekstrakcję. Przepis Tetsu Kasuya Całkowicie inaczej do tej metody pochodzi Tetsu Kasuya – zwycięzca World Brewers Cup w 2016 roku, autor akcesoriów do kawy Hario x Kasuya. Wymyślił on swój własny, całkowicie odmienny sposób parzenia. Kasuya używa znacznie grubszego mielenia (podobnego do french-pressa), rezygnuje z preinfuzji i dzieli zalania na 5 partii. Do parzenia używa on swojego autorskiego drippera w rozmiarze 02, który ma zmodyfikowane spiralne grzbiety w celu zwiększenia ekstrakcji. Rozmiar mielenia: Gruby Proporcja: 20 g kawy na 300 g wody Czas parzenia: 3 min 30 s Wypłucz filtr i podgrzej V60 Wsyp 20 g grubo mielonej kawy włącz stoper Powoli zalewaj 60 g wody, a następnie odczekaj 45 sekund, całość powtórz 5 razy, do uzyskania 300 g naparu. Przy tej metodzie należy kontrolować równowagę kawy, modyfikując pierwsze i drugie zalanie. Jeśli chcesz aby napar był słodszy, zrób najpierw mniejszy wlew (np. 50g), Żeby skolei uzyskać więcej kwasowości, dodaj więcej niż 60 g. W kolejnym etapie nie zapomnij użyć mniej lub więcej wody, aby zrekompensować różnicę (jeśli występuje) w pierwszym. Trzecie, czwarte i piąte zalanie można zmodyfikować do 2 większych porcji, każda po 90 g dla słabszego naparu lub 4 mniejszych porcji 45g dla mocniejszego naparu. W przeciwieństwie do espresso kawa z dripa będzie mniej skondensowana, jest to napar bardziej wodnisty. W espresso woda przepływa pod dużym ciśnieniem przez kawę tzw. perkolacja, w dripe natomiast jedynym ciśnieniem jakie występuje to to utworzone przez grawitację :). Kolejną różnicą jest fakt występowania filtra, który sprawia że kawa jest czysta, klarowna i delikatna, zatrzymuje on natomiast część olejków które obecne są w espresso, czy też naparze z french pressa. Ta metoda parzenia kawy jest nieskomplikowana, niedroga, a co za tym idzie coraz bardziej popularna! Jednak najbardziej cenię tę metodę za jej manualność, jest to pewnego rodzaju rzemiosło – nie wciskasz guzika i odbierasz kawę tylko tworzysz ją własnymi rękoma, a później czekasz i patrzysz jak kropla po kropli napełnia twój ulubiony kubek, a taka wyczekana smakuje najlepiej! Do południa student prawa, wieczorami barista na Tamce, nocami śpi. Z Coffedeskiem związany od 2020 roku. Miłośnik kawy z Kenii, dobrego jedzenia i podróży. Jedyny Kaszub w zespole. Kawa miała być kolejnym tygodniowym hobby, a pochłonęła mnie chyba na całe życie. Powiązane tematydripjames hoffmankawaprzepisytetsu kasuya Cold brew – orzeźwiająca i pobudzająca kawa dla wtajemniczonych Utworzony 2016-06-02 przez Główna, KAWA 0 13258 Dni stają się coraz gorętsze, dlatego każdy szuka odrobiny cienia i ochłody. Na taki właśnie czas idealną alternatywą dla klasycznej małej czarnej jest kawa cold brew. Parzenie kawy na zimno to wspaniały sposób na uzyskanie pysznego napoju o gładkim, słodkim i orzeźwiającym smaku. Podobnie jak w przypadku parzenia napoju na ciepło, istnieje kilka różnych metod na uzyskanie smacznej cold brew. W poniższym artykule uchylamy rąbka tajemnicy i zdradzamy sekret parzenia aromatycznej kawy na zimno. Cold brew – co to jest? Dla niewtajemniczonych – cold brew to nic innego jak ekstrakt (w tym wypadku z kawy) uzyskiwany w niskiej temperaturze. Podstawą tego sposobu przyrządzania naparu – prócz małej czarnej oczywiście – jest dobrze przygotowana woda – najlepiej użyć letniej. Zwykle zmielone ziarna kawy zalewamy wodą o temperaturze od 80 do 97 stopni, w zależności od tego, jakim narzędziem się posługujemy. Podobnie ma się sprawa w przypadku słynnej kawy lodowej (Ice Coffee), która jest zalewana ciepłą wodą, a dopiero potem schładzana za pomocą kostek lodu, lodów czy zimnej bitej śmietany. W przypadku cold brew jest inaczej – używamy wody w temperaturze pokojowej i czekamy aż ekstrakt... zrobi się sam! Kawa mrożona cold brew – czym się różni od parzonej na gorąco? To niesamowite, jak ulubiona kawa parzona na zimno, może różnić się w smaku od tych samych ziaren zaparzonych metodą tradycyjną. Zmielone, jasno palone ziarna zalewane zimną wodą są pozbawione wyraźnej goryczki, a sama kawa – choć może być lekko kwaskowa – zachwyca smakiem. Niektórzy eksperci twierdzą, że przy tej metodzie zaparzania nie są wyczuwalne wszystkie nuty smakowe czy aromaty. Jednak czy taka kawa zasługuje na krytykę, skoro w zamian dostajemy błogie orzeźwienie? Niech każdy kawosz – czy to niedzielny, czy uznający się za eksperta – sam wyrobi sobie opinię na temat cold brew. Inną istotną różnicą między cold brew a kawą parzoną na gorąco jest zawartość kofeiny. Kawa zalewana zimną wodą ma większą zawartość tej substancji stymulującej! Wszystko za sprawą długości parzenia – aby otrzymać kawę, używając do tego zimnej wody, musimy być cierpliwi i dać jej sporo czasu. Nie ma jednej sprawdzonej reguły na to, ile czasu powinno się parzyć kawę w zimnej wodzie – może to być od 2 do nawet 24 godzin. Czas oczekiwania na orzeźwiający napar zrekompensują nam jego pobudzające właściwości – silniejsze niż w przypadku klasycznego parzenia kawy ciepłą wodą, gdzie czas przyrządzania napoju to od 30 sekund do 3 minut, w zależności od tego, czym przyrządzamy napar. Kawa na zimno wymaga cierpliwości ­ – to fakt, ale efekt końcowy wart jest każdej minuty oczekiwania. Ostatecznie, po kilku lub kilkunastu godzinach parzenia kawy zimną wodą, zawiera ona na tyle dużo kofeiny, że nie zaleca się picia jej w czystej formie, a bardziej potraktowania jako esencji, którą mieszamy w proporcjach 1:3 z wodą bądź mlekiem. Jest to również doskonała baza do wszelkich deserów kawowych. źródło: Jak zrobić cold brew? Poradnik dla domowego baristy Dla wielu osób parzenie kawy na zimno wciąż jest nowinką z szerokiego kawowego świata. Nie znaczy to jednak, że jest ona niedostępna dla baristów-amatorów! Taką kawę można bardzo prosto przygotować w zaciszu własnego domu. Wystarczy dzbanek lub czajnik, do którego wsypiesz świeżo zmieloną kawę. Z biegiem czasu, jeśli zakochasz się w tej metodzie parzenia, możesz zakupić specjalistyczne przedmioty, które ułatwiają przygotowywanie aromatycznej cold brew. Na początek proponujemy 227g świeżo zmielonej kawy zalać litrem wody o temperaturze pokojowej i pozostawić na 12 godzin. Następnie należy odcedzić wodę od kawy – tutaj sprawdzi się jakikolwiek papierowy filtr. Gotowy napój podajemy zmieszaną z lodem, zimną wodą czy też z lodami – w zależności od gustu. Kawa do cold brew, podobnie jak do innych tradycyjnych i alternatywnych metod parzenia, powinna być jak najwyższej jakości. Wybierając idealne ziarna, zwróćmy uwagę, czy są one oznaczone jako kawa specialty. W sklepie Tommy Cafe można znaleźć kawy ziarniste i mielone, które – parzone na zimno – połechczą miło nawet najdelikatniejsze podniebienia. Długie oczekiwanie na kawę powinien nam wynagrodzić fakt, że taki ekstrakt możemy przechowywać w lodówce w szczelnie zamkniętym naczyniu nawet do 5 dni. Kawa i herbata są w naszych jadłospisach już od wielu setek lat. Cieszą ciepłem i aromatem każdego ranka. W wielu rejonach świata istnieją rytuały podkreślające znaczenie obu napojów. Jednak żeby zaparzyć dobrą kawę lub herbatę trzeba znać odpowiednie sposoby i wypada mieć właściwy sprzęt. Aromatyczna i gorąca „mała czarna” Jest kilka sposobów, aby czarny napój smakował i budował właściwą atmosferę. Oto najlepsze sposoby i narzędzia. Makinetka, czyli parzenie kawy w kawiarce Szczepy bio kawy w szybki sposób można przyrządzić w niezwykle efektownym narzędziu. Makinetka jest popularna prawie w całej Europie. Jej pomysłodawcą jest Włoch Luigi De Ponti. Jednak jej praktyczne zastosowanie sprawiło, że jest popularna daleko od kraju swego pochodzenia. Można w niej zaparzyć kawę w kilka minut. Klepsydra do parzenia kawy Bio kawy zaparzone w tym zmyślnym naczyniu powstają równie błyskawicznie, jak w ekspresie. Do górnej części klepsydry, otwartej ku górze, zakłada się papierowy filtr. Zasypuje kawą i przelewa gorąca woda, chwile wcześniej zdjęta z gazu. Płyn przesącza się do dolnego pojemnika. Kawa po turecku Bio kawy parzone po turecku są niezwykłym przeżyciem dla parzenia dobrej kawy trzeba zmielić kawę na bardzo drobny proszek. Następnie w tygielku należy odmierzyć porcję zimnej wody. Zmieszać z kawą i cukrem, a następnie podgrzewać do zagotowania i studzić. I tak trzykrotnie. Kawę po ostatnim wrzeniu odstawić i zlać znad fusów. Równie wymagające są bio herbaty. Jak zaparzyć smaczną herbatę? Zdrowe herbaty można parzyć kilkoma znanymi angielskaBio herbaty parzy się w dużym imbryku o pojemności powyżej jednego litra. Z 10 gramów suszu przygotowuje się napar w ilości jednego litra. Parzy się przez około 7-8 minut i przecedza przez sitko wprost do filiżanek. Metoda chińska Zdrowe herbaty parzone tą metodą są esencjonalne i aromatyczne. Parzy się je kilkakrotnie w niewielkich czajniczkach, a podaje w niewielkich filiżankach o pojemności nawet 50 ml. Metoda indyjska Wcześniej należy przygotować wywar, na bazie którego powstają bio herbaty. Wywar gotuje się z mleka i przypraw korzennych: kardamonu, imbiru, anyżu i wielu innych używanych w indyjskiej kuchni. Tak skomponowane zdrowe herbaty nie mają ścisłych przepisów. Zależnie od rejonu Indii ilość i skład korzeni zmienia się znacznie. Myśląc o herbacie najczęściej widzimy kubek wypełniony gorącym bursztynowym napojem, czasem w towarzystwie kostki cukru i plasterka cytryny. Stać ją jednak na więcej, o czym dobitnie świadczą najnowocześniejsze trendy parzenia i serwowania. Co powiecie na herbatę bąbelkową, koktajl herbaciany czy w końcu – herbatę kraftową?Bubble tea – herbata bąbelkowaSchłodzona herbata z dodatkiem „bąbelków”, choć wciąż budzi zaskoczenie, wpisała się na stałe w krajobraz dużych miast. Stanowiąc oryginalną i jednocześnie zabawną wariację na temat klasycznej ice tea, bubble tea oferuje połączenie napoju z drobną przekąską. Kuleczki pływające w herbacie są wykonane bowiem z tapioki, stanowiącej substancję podobną do mąki ziemniaczanej. Bubble tea – herbata jest także dopełnienie jej odrobiną mleka. Jak większość wyjątkowo oryginalnych trendów kulinarnych, także bąbelkowa herbata przywędrowała na Zachód z Azji. Mieszkańcy Tajwanu w bubble tea rozsmakowywali się już w latach 80. XX tea – herbata mlecznaHerbata podawana z mlekiem w Polsce znana jest jako bawarka. I choć nazwa sugeruje, że wywodzi się z Niemiec (dokładniej – z Bawarii), a popularność wskazuje na Wielką Brytanię, jej ojczyzną w istocie jest Francja. To właśnie tam, w XVII wieku pojawiła się moda na spożywanie bavaroise – herbaty w formie naparu z dodatkiem mleka i słodkiego syropu z paproci. Milk tea – herbata historyczna herbata z mlekiem prezentuje swoje zupełnie nowe oblicze. Na Zachodzie zaczyna zastępować popularną caffè latte, stanowiąc łagodniejszą w smaku wersję ulubionego, mlecznego naparu. Co ciekawe, współczesna milk tea bliższa jest herbacie bąbelkowej, ponieważ podawana jest na zimno, a nie, wzorem ulubionego napoju bawarskich książąt odwiedzających Paryż, jedynie na coctails – koktajle herbacianeKoktajle owocowe to wprost doskonała przekąska, śniadanie, lunch a nawet kolacja, szczególnie w letnie dni. Rutynowo przygotowywane są z mrożonych owoców, połączonych z jogurtem i wybranymi nasionami. Ile smaku zyska jednak nasz codzienny koktajl, gdy wodę lub mleko zastąpimy naparem z ulubionej herbaty. Tea coctails – koktajle sproszkowana zielona herbata znana jako matcha, szturmem podbiła menu miłośników zdrowego żywienia, stając się popularnym dodatkiem kulinarnym. Jednak nie tylko z niej wyczarować można pyszne koktajle. Tak naprawdę wystarczy dowolny napar, który połączymy z ulubionymi biała herbata z dodatkiem suszonych owoców tropikalnych, połączona z bananem, mango oraz odrobiną mleka kokosowego i nasion chia to z pewnością godna konkurentka tradycyjnych smoothie. A jeśli potrzebujemy dodatkowej dawki energii, wybierzmy susz z yerba brew – herbata parzona na zimnoParzenie na zimno, czyli cold brew, najczęściej kojarzone jest z kawą. Tymczasem metodzie tej doskonale poddają się także herbaty, które dzięki wolnym procesom uwalniania esencji nabierają zupełnie nowego smaku. Cold brew – herbata parzona na zimno.– Warto pamiętać, że dziś herbatą nazywa się nie tylko napar z suszonych liści krzewu herbacianego, ale i każdą kompozycję na bazie suszu – począwszy od tych ziołowych, poprzez naturalnie aromatyzowane, a na owocach skończywszy. Nieograniczona gama smaków to doskonała inspiracja do odkrywania także nowych form podawania herbaty, nie tylko na ciepło. Podobnie jak kawę, także herbatę można „parzyć” bez użycia wrzątku. Wystarczy odpowiednią ilość suszu zalać wodą oraz wstawić do lodówki na całą noc. Najlepiej wykorzystać większą karafkę. Rano przeźroczysta ciecz nabierze intensywnego koloru, a po spróbowaniu odkryjemy, że smak znacznie różni się od tego, jaki uzyskujemy zalewając susz gorącą wodą – mówi Piotr Duniec z English Tea Shop wzór kawy cold brew także herbatę można spotkać w wersji nitrowanej, czyli nasyconej bąbelkami azotu, podobnie jak woda z saturatora. Czy można wyobrazić sobie coś lepszego, gdy słupek rtęci za oknem z dnia na dzień jest coraz wyższy?Craft tea – herbata kraftowaKraftowych wyrobów z pewnością nie trzeba przedstawiać piwoszom. Określenie to także stało się niewolnikiem stereotypowego podejścia. Również herbata może być wytwarzana w sposób rzemieślniczy, w niewielkich manufakturach i z wykorzystaniem certyfikowanych, organicznych komponentów pochodzących z plantacji fair trade. Craft tea – herbata takim ujęciu „kraft” staje się synonimem czystości i jakości. Wybierając herbatę kraftową mamy także pewność, że susz nie zawiera środków chemicznych, stosowanych do ochrony rosnących krzewów herbacianych. Nic dziwnego, że w dobie czystości etykiety gatunek ten zyskuje na popularności z dnia na dzień. W wersji butelkowanej stanowi także ciekawą alternatywę dla nasyconych cukrem napojów. Dlatego też warto zwracać uwagę na pochodzenie wybieranej herbaty oraz pilnie przyjrzeć się znajdującym się na opakowaniach oznaczeniom posiadanych co chcecie wiedzieć o zielonej herbaciePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Dziś odpowiemy na pytanie – jak parzyć herbatę. Tak dla odmiany. Przejdziemy przez podstawowe zasady i sposoby parzenia herbaty, omówione będą też poszczególne elementy, a na koniec opiszę jak zaparzyć herbatę w konkretnym kolorze – zieloną, białą czy czarną. Bo nie samą kawą człowiek żyje! Podstawowe zasady parzenia herbaty Parzenie herbaty czasem przypomina przygotowywanie kawy. Na smak naszego naparu wpływają przede wszystkim: temperatura, gramatura i czas parzenia. Oprócz tego warto pamiętać, że pełniejszy aromat osiągniemy, gdy naczynie do parzenia zostanie wcześniej przez nas ogrzane. Odmierzamy sobie liście herbaty, w proporcji 1g suszu na 100g wody (czasem więcej, ale dla większość herbat taka gramatura jest odpowiednia). Lepiej używać liści herbaty niż saszetki z miałem. Liście zawsze możemy powąchać, obejrzeć czy rozgryźć, żeby móc ocenić jej jakość. Z pyłem, którego składu nie znamy, nie zdziałamy wiele. Liście zalewamy wodą o temperaturze jaka jest wskazana dla danego gatunku. Znacznie lepiej jest zalać liście wodą niż wrzucić je do niej. Trzymamy je w wodzie maksymalnie trzy minuty (dla każdej odmiany zalecany jest inny czas, ale najczęściej jest to nieprzekraczalna granica). Następnie wyciągamy/przelewamy herbatę. Już możemy delektować się naparem, który przygotowaliśmy. Czego potrzebujemy aby zaparzyć herbatę? Do wyboru mamy dwie opcje: a) Spieszę się: będę potrzebować naczynia, w którym zaparzę i wypiję herbatę, zaparzacza, herbaty i wody. b) Chcę poświęcić swojej herbacie trochę czasu: będę potrzebować dwóch naczyń: w pierwszym zaparzę herbatę, do drugiego przeleję gotowy napar. Oprócz tego, herbaty i sitka. Ja zwykle używam liści herbaty, termometru, wagi, dwóch naczyń i sitka, ale każdą z tych rzeczy można spokojnie podmienić. Jeżeli nie mam czasu, zamiast sitka i drugiego naczynia używam zaparzacza. Wydłużam wtedy jedynie czas parzenia. Jakiej wody użyć, aby zaparzyć herbatę? Najlepsza do parzenia herbaty jest woda miękka. Kojarzycie taką dziwną, ciemną plamę unoszącą się na tafli herbaty? To znak, że woda jest zbyt twarda! Odpowiednia woda nie powinna mieć zbyt dużo jonów wapnia, magnezu i żelaza. Na początek w zupełności wystarczy zwykły filtr typu Brita lub Dafi. Liście W zależności od gatunku herbaty liście mogą być większe, mniejsze, rozdrobnione, poskręcane i płaskie. Najpełniej oddają swój smak i aromat, jeżeli mają dużo przestrzeni. To znaczy, że parzenie herbaty najlepiej przebiega w naczyniu, w którym będą one miały miejsce, żeby w pełni się rozwinąć. Teoretycznie niewłaściwe jest więc parzenie herbaty w zaparzaczach – liście są ściśnięte i z trudem oddają aromaty do naparu. Zwykle, według znanych sposobów parzenia herbaty, należy wtedy wydłużyć czas parzenia. Muszę się tu przyznać, że w domu bardzo często używam zaparzacza kiedy nie mam czasu na pełen rytuał. Wszystko jest dla ludzi. Jednakże, jeżeli chcę najlepiej poznać smak i aromat herbaty, podać ją komuś zarówno w domu jak i w kawiarni, nie używam zaparzacza. Czas Każda herbata ma swoje wymagania, jednakże w tym artykule zgeneralizuję je, żeby pokazać ogólną zasadę. Żadnej herbaty nie powinno się parzyć dłużej niż trzy minuty. Przez cały czas parzenia wytwarzają się garbniki, które zawierają teinę – herbaciany odpowiednik kofeiny – a po dłuższym parzeniu odpowiadają za gorzki smak. Jeśli nie chcemy w naszym naparze goryczy, skróćmy czas parzenia. Temperatura Jest tak samo ważna jak czas. Jeżeli użyjemy zbyt wysokiej temperatury, sparzymy tylko liście i nie oddadzą one w pełni aromatu. Jeżeli użyjemy zbyt chłodnej wody, napar będzie bardzo słaby, herbata się nie zaparzy. Jeśli czujemy, jakbyśmy pili wodę z odrobiną herbaty, a wiemy, że czas i gramatura były właściwe, możemy podnieść temperaturę. Jeżeli jest płaska w smaku, możemy obniżyć temperaturę o kilka stopni. Mała podpowiedź ode mnie. Jak rozpoznaję czy użyłam odpowiedniej temperatury wody? Jeśli po zalaniu liści wodą napar od razu zabarwia się, to wiem, że temperatura była właściwa. Herbata parzona wodą o niewłaściwej temperaturze będzie miała zbyt delikatny kolor. Jak parzyć herbatę stosując preinfuzję? W kawie bardzo często stosuje się preinfuzję, czyli zwilżenie kawy w filtrze niewielką ilością wody. Jest to zabieg, który otwiera kawę i pozwala lepiej wydobyć smak podczas parzenia. Czy w herbacie również można? Oczywiście! Zalewamy wtedy liście na mniej więcej 1/3 objętości naparu, który chcemy otrzymać, i zostawiamy na 15 – 30 sekund. Po tym czasie dolewamy wody do końca. Liście bardzo ładnie nam się wtedy „otworzą”. Kolory herbaty i ich parzenie Jak parzyć czarną herbatę? Mimo przekonania (które sama wyniosłam z domu), że należy ją parzyć, aż faktycznie będzie ciemna, parzenie czarnej herbaty powinno trwać 1 – 1,5 minuty, w temperaturze 95 – 100 stopni. Po tym czasie ma wyrazisty aromat, bursztynowy kolor i przyjemny słodkawy smak. Jeżeli zostawimy ją na dłużej wytworzy się ściągająca język gorycz, przez którą do czarnej herbaty zaczęto dodawać cukru. Zapewniam, że niepotrzebnie! Jak parzyć zieloną herbatę? Parzenie zielonej herbaty powinno trwać przez maksymalnie trzy minuty w 70° – 80°C – wtedy będzie najlepiej smakować. W zależności od gatunku może to być 1 – 1,5 min lub 2 – 2,5 minuty. Na opakowaniach zielonej herbaty dostępnej w sklepach, w opisie sposobu parzenia herbaty, bardzo często jest napisane, że jeżeli chcemy, aby napar nas obudził, powinniśmy parzyć ją trzy minuty, a jeżeli chcemy żeby nas zrelaksowała 5 – 6 min. Pytanie brzmi: czy to prawda? I tak, i nie. Faktem jest, że po około trzech minutach z liści herbaty zaczyna wydzielać się teanina, która neutralizuje działanie teiny, ale jeżeli wydłużymy parzenie zielonej herbaty do 6 min, będzie paskudnie gorzka. Co więc zrobić, kiedy potrzebujemy relaksu i uspokojenia, a nie kolejnej dawki energii? Jak wtedy parzyć zieloną herbatę? Robimy dwa napary! Zieloną herbatę spokojnie można parzyć od dwóch, nawet do czterech razy – w zależności od gatunku i jakości. Zatem pierwszy napar, ten mocno pobudzający, dajemy komuś innemu albo wylewamy, a dopiero ten, w którym parzone liście zawierają teaninę pijemy (jeżeli robimy dwa parzenia po 1min, to dopiero w czwartym teanina zneutralizuje teinę). Jeżeli chodzi o temperaturę parzenia zielonej herbaty, to te 70 – 80°C jest bardzo dużym uogólnieniem. Mamy naprawdę ogromną ilość zielonych herbat, a każda woli inną temperaturę i inny czas. Te czynniki warunkują między innymi to, czy dana herbata jest chińska czy japońska: – chińskie: 75 – 85°C, 1,5 – 2,5 minuty. – japońskie: 65 – 75°C, 1 – 1,5 minuty. Jak parzyć białą herbatę? Herbata biała jest bardzo delikatna, więc używamy jej 2g na 100g wody. Temperatura waha się zwykle między 75 a 90°C. Z czasem jest bardzo różnie. Pierwsze parzenie białej herbaty zwykle powinno zająć 1 – 3min, a drugie nieraz można przetrzymać 10 minut. Jeżeli chodzi o susz owocowy lub rooibosa, parzymy je w temperaturze 95 – 100°C, przez około 5 minut. Tak naprawdę, jeżeli nie zawierają liści krzewu herbacianego to nie są to herbaty, dlatego można je spokojnie trzymać w wodzie dłużej. Mieszanki herbaty białej z owocami parzymy tak, jak wymaga tego herbata zawarta w suszu, wydłużając czas parzenia o minutę. Jak widać, parzenie herbaty jest bardziej złożone, niż wrzucenie torebki do kubka i zalanie wrzątkiem. Niemniej, praktyki te są warte zachodu! Dzięki nim dokładnie wiemy, jak parzyć czarną herbatę, by była perfekcyjna w smaku i czy warto przygotowywać dwa napary podczas procesu parzenia zielonej herbaty. Od dzieciństwa moje serce należy do herbaty. Cenię sobie w niej przede wszystkim subtelność i delikatność. To, że parząc ją czuję obecność dawnych chińskich mistrzów, setki lat tradycji i kultury parzenia herbaty. Tak jakby ta ceremonia przenosiła w wymiar, w którym istnieje tylko herbata, i każda myśl na jej temat miała swoje miejsce właśnie tam. Powiązane tematyherbataherbata białaherbata czarnaherbata czerwonaherbata liściastaherbata zielonaparzenieparzenie herbatyzaparzacz do herbaty

sposoby parzenia kawy i herbaty