The iPhone 15 Pro Max price in Nepal is Rs. 233,499 for the base 256GB option. Similarly, the 512GB variant costs Rs. 271,499 and 1TB variant is priced at Rs. 309,499. We can confirm that the phone is launching pretty soon in Nepal. iPhone 14 Pro Max Review: After 2 Weeks!
The main difference between the iPhone 15 Pro and Pro Max is the screen size. The iPhone 15 Pro has a 6.1-inch screen, while the iPhone 15 Pro Max has a larger 6.7-inch screen. Additionally, the iPhone 15 Pro Max has a slightly higher price point.
Šta mislite o ip11 pro kako sam ja gledao po nekim video snimcima ip11 pro ispada da duže drži na njemu bateriju a ima 3046mAh a iphone 11 3110mAh. 26.10.2023 00:44h v87dwcft9ymfcsw Bolji je ajfon 11 sto se baterije tice
Harga iPhone 11 Pro Max. Setelah merilis iPhone seri terbaru, beberapa iPhone seri terdahulu mengalami penurunan harga. Seperti iPhone 8 dan iPhone 8 Plus disunat harganya hingga Rp 2,1 juta. Selain itu, di situs resmi Apple beberapa iPhone lama seperti iPhone 7, iPhone Xs, dan iPhone Xs Max juga tidak lagi nampak.
iPhone 13 unlocked offer: $250 total savings based on $250 trade-in value with trade-in of an iPhone 12 Pro. Trade-in savings for online transaction cannot exceed the phone purchase price. Valid only on trade-in of a smartphone in good working condition. Trade-in offer does not apply to prepaid phones. At time of purchase, customer's trade-in
7. UniqueMe. Camera Lens Protector for iPhone 13 Pro and Pro Max. Check Price. Tensea Camera Lens ring protectors (Image credit: Tensea / Amazon) Finding the best camera lens protectors for the iPhone, particularly the iPhone 13 Pro & the iPhone 13 Pro Max, can be a tricky thing to shop for.
. Aparat Apple iPhone 12 Pro vs Nikon Z6Momenty definiują wspomnienia. Każdy stara się je uchwycić i zapamiętać na zawsze. Miło jest czasem przejrzeć kolekcję pamiątkowych fotek na Instagramie, ale jeszcze przyjemniej zasiąść po kilku latach przed albumem. Czasy się zmieniają, fotografia jest z nami cały czy smartfon jest w stanie rywalizować z profesjonalnym aparatem? W końcu jeden obiektyw Nikon Z6 jest większy od wszystkich trzech, które ma Apple iPhone 12 Pro. Jak robić te pamiątkowe zdjęcia, aby po latach móc poczuć magię tych chwil?Przy dzisiejszym teście o pomoc zwróciłem się do Dominika Mizgały — fotografa i hosta treści wideo w x-kom. W naszym porównaniu wykorzystaliśmy wspomniany Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 z obiektywem 50 mm, oraz 24-70 mm. Zanim spojrzysz na podpis zdjęcia, spróbuj odgadnąć, które zdjęcie jest wykonane którym aparatem. Test 1 — spacer w parkuZdjęcie wykonane pod światło podczas zachodu, kiedy ostatnie promienie słońca przebijały się między budynkami. W rolę naszej modelki na tym i kilku kolejnych zdjęciach wcieliła się Katarzyna Łukasiak. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 500 200 Czas ekspozycji 1/250 1/60 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 2 — alejka z drzewamiTo samo miejsce, co w przypadku pierwszego testu, ale tym razem widok samej alejki. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/1,6 Czułość ISO 500 125 Czas ekspozycji 1/250 1/120 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 3 — jesienny liśćZdjęcie ze skupieniem ostrości na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło dzienne padało zza pleców. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/2,2 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/200 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; Test 4 — jeszcze jedno z liściemJeszcze jedno podejście, gdzie ostrość jest skupiona na trzymanym w ręce i wyciągniętym liściu. Światło padało od lewej strony. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 320 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/100 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 5 — obserwatorium astronomiczneSceneria porównywalna do poprzedniego zdjęcia, tym razem obiektem naszego zainteresowania zostało obserwatorium astronomiczne znajdujące się w częstochowskim Parku im. Stanisława Staszica. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/4,0 f/2,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/200 1/75 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Test 6 — zdjęcie w trakcie zachodu słońcaZdjęcie wykonaliśmy w otwartej przestrzeni, za tło posłużył pobliski park. Ostatnie promienie słońca przedzierały się między budynkami i padały zza naszych pleców w kierunku Katarzyny. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/4,0 Czułość ISO 200 1000 Czas ekspozycji 1/40 1/125 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 24-70mm; Test 7 — Restauracja TopollinoPoza sezonowymi stylizacjami na Instagramie królują zazwyczaj fotki jedzenia. W obiektywie liczy się wygląd, ale w sercu i podniebieniu – smak. Nasz wybór padł na jedną z najlepszych częstochowskich restauracji: Topollino. Korzystając z okazji, chcę podziękować obsłudze za możliwość wykonania zdjęć w lokalu pomimo obecnej pandemicznej sytuacji. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/100 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm PS — łosoś zabrany na wynos, smakuje równie dobrze, co jedzony w lokalu. Test 8 — studio, neony i portertPrzedostatnim etapem testu było studio, gdzie z wykorzystaniem neonów zaaranżowaliśmy poniższą scenerię. Neony stanowiły jedyne źródło światła. Podczas postprodukcji w Lightroom na te zdjęcia został nałożony autorski preset Dominika. Dla chcących rozwijać się w fotografii i takich co lubią nieszablonowe zdjęcia, dodając kawałek siebie w postaci obróbki — nie ma najmniejszego problemu, z plikami iPhone, jak i Nikon, można zrobić naprawdę dużo. lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Wartość przysłony f/2,0 f/1,8 Czułość ISO 250 500 Czas ekspozycji 1/40 1/160 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Apple iPhone 12 Pro; prawe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm Test 9 — miasto nocąNa zakończenie naszego testu wybraliśmy się na wieczorny spacer po mieście. Jedyne źródło światła stanowiły uliczne latarnie. lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro Nikon Z6 Apple iPhone 12 Pro Wartość przysłony f/1,8 f/2,0 Czułość ISO 1250 1250 Czas ekspozycji 1/25 1/80 Poniżej przybliżenie tego zdjęcia, aby dostrzec szczegóły i zachowanie tła: lewe: Nikon Z6 NIKKOR Z 50mm; prawe: Apple iPhone 12 Pro PodsumowanieDaj też znać w komentarzu, przy ilu zdjęciach udało się Tobie prawidłowo wskazać, które zdjęcie zostało zrobione Apple iPhone 12 Pro, a które wykonał Nikon iPhone 12 ProZdjęcia wykonaliśmy z automatycznymi ustawieniami, mieliśmy aktywny tryb HDR. Po zgraniu na komputer było widać, że fotki robione smartfonem można publikować lub oddać do wywołania. Każde zdjęcie posiadało odpowiednio dobraną ekspozycję, czy kontrast. Jedyne co nimi robiliśmy to kadrowanie, aby jak najlepiej pasowały do zdjęć z Nikon Z6Aby zachować równe szanse tych dwóch urządzeń, czyli profesjonalnego bezlusterkowca i smartfona. Zdjęcia wykonywane były w .jpg, na automatycznym balansie bieli. Przed publikacją została wyrównana ekspozycja, aby osiągnąć jasność zbliżoną do tych na iPhone 12 Pro. Podobnie jak przy smartfonie Apple zdjęcia zostały przyszłość jest terazOprogramowanie w iPhone, poradziło sobie lepiej. Czyż w fotografii mobilnej nie chodzi o to, żeby dostać od razu dobre i poprawne zdjęcie? Otóż tak! Każdy z nas oczekuję szybkich i bardzo dobrych efektów i iPhone je oferuje!Zdjęcia za dnia, jak i te pod słońce są bez zarzutu i iPhone radzi sobie z nimi świetnie. Na szczególną uwagę zasługują zdjęcia przy sztucznym oświetleniu, (tutaj nasz przykład, zdjęcie posiłku w restauracji). Jako że robiliśmy JPG, bez obróbki, zdecydowanie lepiej poradził sobie iPhone, dobierając odpowiedni balans bieli tak, aby kolory były naturalne a biel znajdujące się na portalu zostały przeskalowane. Jeśli chcesz przejrzeć oryginalne pliki, załączam odnośnik do OneDrive. W praktyce zdjęcia publikowane na FaceBook, Instagram lub wywołane do albumu będą takie, jak w artykule. Opinia fotografa — Dominik MizgałaProfesjonalne sesje nie są zagrożone. Przy ostrych krawędziach lub pojedynczych kosmykach włosów górę bierze profesjonalny sprzęt. Z rawów można też wyciągnąć wszystko, jednak ich wywołanie wymaga wiedzy i zdjęcia Apple iPhone 12 Pro, trzeba przyznać, że na wakacjach iPhone bezproblemu może zastąpić ciężki aparat zajmujący sporą część bagażu. Zdjęcia wychodzą ostre, dobrze radzi sobie z głębią ostrości. Kolory są odpowiednio nasycone, a rozpiętość tonalna przy mocno kontrastowych scenach, ekspozycja jest dobrana odpowiednio, tak aby szczegóły w cieniach (ciemnych partiach) były widoczne, a światła (jasnych partiach) nie zostały przepalone. Zdjęcia miasta nocą, znów na korzyść iPhone. Ekspozycja lepiej dobrana, zdjęcia bardziej szczegółowe, odpowiedni balans bieli. Jestem na TAK. Apple iPhone 12 Pro oraz Nikon Z6 kupisz w x-kom
Co roku obiecuję sobie, że nie kupię nowego iPhone… i co roku tej obietnicy nie dotrzymuję ??. Chociaż w tym roku byłam bliska celu i prawie wytrzymałam do premiery kolejnego modelu. Zostałam jednak zmuszona do zakupu iPhone 12 Pro. O przyczynie opowiem Wam ku przestrodze jak już będę mogła ❤️. W każdym razie, przyszedł czas rozstania z moim ukochanym modelem 11 Pro. To był telefon idealny. Serio nie sądziłam, że kolejny mógłby go przebić. Czy udało się to modelowi 12 Pro i polecam w niego zainwestować? Tego dowiecie się po przeczytaniu wpisu ?. Funkcje, wygląd, cena Najważniejszą dla mnie funkcją w telefonie jest oczywiście aparat i to na nim skupię tą recenzję. Chociaż po krótce napiszę też o innych funkcjach tego telefonu i różnicach między iPhone 11 Pro i 12 Pro. To, co rzuciło mi się jako pierwsze w oczy (a bardziej w dłonie) to fakt, że model 12 Pro jest większy od poprzednika. Mi to kompletnie nie pasuje. Nie lubię dużych telefonów. Gdybym takie wolała, to kupowałabym modele „Max”. Jednak one źle mi leżą w dłoni, utrudniają korzystanie z całej powierzchni ekranu i ogólnie mnie drażnią. Niestety jakiś geniusz postanowił powiększyć 12 Pro, co jest według mnie sporym minusem. Telefon nie układa się już tak fajnie w dłoni jak 11 Pro. Jak dodamy do tego jeszcze mniej obły kształt, no to owa zmiana wychodzi raczej na minus modelu 12 Pro. Poza kwadratowym kształtem i większym ekranem, iPhone 12 Pro ma niby większą baterię od swojego poprzednika. Jednak prawdopodobnie poprzez fakt, że wyświetlacz jest tak duży, większa pojemność baterii nic nie daje. Ja mam wręcz wrażenie, że bateria wyczerpuje się szybciej niż w modelu 11 Pro. Dodać jeszcze muszę, że iPhone 12 Pro jest sprzedawany od wersji 128 GB (nie ma już opcji 64GB) i nie ma w zestawie baterii ani słuchawek. Jest tylko przewód. Skandal. Nosz kurwa, bulisz tyle hajsu za telefon i jeszcze musisz dokupić do niego podstawowe alcesoria?! Żenada ze strony Apple. A wykręcanie się ekologią jest zwyczajnie śmieszne. Zapłaciłam za telefon 4600 złotych (kupowałam w TelAkces w Manu). Podczas premiery kosztował ponad 5200 złotych, więc już mogli się rzucić przynajmniej tą ładowarką. Chociaż według mnie, za taką cenę, powinni w zestaw wkładać też AirPods’y ?. Poza kwestią wyglądu, baterii i pojemności pamięci, nie zaobserwowałam jakiś rażących różnic w funkcjonowaniu telefonu. Dlatego też przejdźmy od razu do najważniejszego, czyli oczywiście aparatu ?. Aparat Miałam w planach zaczekać i kupić nowego iPhone dopiero, jak wyjdzie model 13 Pro. Towarzyszyło mi przeczucie, że tam zajdą bardzo duże zmiany względem modelu 11 Pro. Jednak po przetestowaniu mojego obecnego iPhone 12 Pro mocno się zdziwiłam. Niby wiedziałam, że dołożono w tym modelu tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym (0,5) i w trybie portretowym, ale myślałam, że to tylko taki chwyt marketingowy. Okazało się, że się myliłam. Istnieje diametralna różnica w aparatach modeli 11 Pro i 12 Pro. Najbardziej w szoku byłam podczas zestawiania zdjęć, kiedy zobaczyłam, że iPhone 12 Pro zapewnia zupełnie inne kolory i jest dużo jaśniejszy! Poniżej opiszę Wam po krótce zmiany, które zaobserwowałam. Poza tym, sami będziecie mogli wyrobić sobie własne zdanie o aparatach w opisywanych przeze mnie modelach, bo obydwa telefony towarzyszyły nam z Pio przez cały dzień i robiliśmy zdjęcia w różnym oświetleniu i warunkach. Z lewej strony są zdjęcia z iPhone 11 Pro, a z prawej z iPhone 12 Pro. Zdjęć w żaden sposób nie obrabiałam, żeby pokazać jak wyglądają surowe, od razu po zrobieniu. PS. Sorry za nasz wygląd na tych wszystkich zdjęciach, ale nie mieliśmy czasu się pindrzyć ??. Piotrek robił mi za modela w przerwach przy naprawianiu auta ?. Obiektyw szerokokątny Obiektyw szerokokątny jest obiektywem podstawowym, z którego większość osób korzysta najczęściej. Tu pierwszą zmianą, jaka zaszła względem 11 Pro jest fakt, że obiektyw ten daje troszkę inne kolory i zdjęcia są jaśniejsze. Barwy dalej są rzeczywiste, iPhone nie przesyca ich. Drugą i ostatnią zmianą jest lekka modyfikacja trybu nocnego. Możemy skorzystać z opcji automatycznej, samemu nastawić czas doświetlania, bądź dodatkowo rozjaśnić kadr (i to jest właśnie ta nowość). Bardzo fajnie się to sprawdza, tylko nie bierzcie ze mnie przykładu i nie fotografujcie telewizora w trakcie oglądania Ukrytej Prawdy (moje guilty pleasure) ???. Telewizor na zdjęciu jest przepalony (zbyt jasny) przez emitujące z niego światło. Jednak reszta fotografii wygląda super z tym podkręceniem ekspozycji ?. Tu po lewej jest zdjęcie z iPhone 11 Pro w trybie nocnym, a po prawej zdjęcie z iPhone 12 Pro w trybie nocnym i z podkręceniem ekspozycji. Selfie Teraz weźmy pod lupę „selfie”, czyli przedni obiektyw. Tu też się zdziwiłam. Cykałam foty na dworze i mówię sobie „ok, no jest dobrze, ale bez szału”, a później zapadła noc. No i mówię sobie „to teraz zobaczymy dziecino, co potrafisz”. Usiadłam, wyglądając jak kompletna kupa, bo oczywiście nawet do testu aparatu nie chciało mi się umalować ? i wcisnęłam migawkę. A tam szok, niedowierzanie, miliony pytań bez odpowiedzi… – iPhone się zepsuł ?. Przynajmniej taka myśl pojawiła się u mnie, kiedy przez jakieś 2-3 sekundy ekran zrobił się cały biały po wciśnięciu migawki ?. A tu się okazuje, że skubaniec ma flesza ???. Byłam w totalnym szoku, bo jakoś mi to umknęło przy czytaniu specyfikacji telefonu ?. W każdym razie od teraz selfie możecie trzaskać w trybie nocnym, bądź z lampą błyskową (która daje efekt kupy ?, przynajmniej ja nienawidzę tej sztuczności zapewnianej przez flesz). Robienie zdjęć pod słońce to głupi pomysł, ale musiałam spróbować i zobaczyć, czy będzie jakaś różnica ?. Tryb portretowy Tryb portretowy w iPhone 12 Pro mnie zachwycił. Rozmycie nie wygląda sztucznie i tandetnie. Jest delikatne, a dodatkowo można je jeszcze zmniejszyć w edytorze. Kolory są dużo ładniejsze, a obiekt na pierwszym planie ostrzejszy. Dodatkowo jest postęp względem wcześniejszego modelu w kwestii fotografowania szkła i innych przeźroczystych rzeczy. Nie są one już perfidnie rozmyte w wielu punktach. Ostatnią różnicą jest oczywiście tryb nocny, który sprawdza się super. Pod światło niebo wygląda lepiej w 11 Pro, ale w 12 Pro nie ma smugi na Pio. Tryb portretowy w trakcie ruchu ?! Obiektyw ultraszerokokątny (o,5) Jeżeli czytaliście mój wpis o tym, czy warto kupić iPhone 11 Pro to wiecie, że strasznie psioczyłam na obiektyw ultraszerokokątny. Wydawał się fajnym bajerem, ale w rzeczywistości zdjęcia wychodziły ostre tylko w bardzo sprzyjających warunkach. W iPhone 12 Pro zostało to poprawione (ale bez szału, dalej mam zażalenia). Zdjęcia z najnowszego modelu są ostrzejsze, mają mniejszą winietę i ładniejsze kolory. Do tego tryb nocny działa poprawnie. Czy może być lepiej? Hmm jeżeli chodzi o sprzęt Apple, to zawsze może być ?. Zapewne w modelu 13 Pro zamontują jeszcze lepszy aparat, w którym wyeliminują dużą część bolączek z 11 i 12 Pro. Gdybyście obecnie posiadali iPhone starszego niż 11 Pro i zastanawiali się nad wymianą, to ja bym na Waszym miejscu poczekała jednak na model 13 Pro ?. Chyba, że nie zależy Wam na idealnych zdjęciach a’la rybie oko, wtedy bierzta co chceta ??. Tutaj w zdjęciu z iPhone 12 Pro jest ustawiona najwyższa ekspozycja plus tryb nocny Tutaj widać hardcore’ową różnicę. Zdjęcie z iPhone 11 Pro jest totalnie czarne, natomiast z 12 Pro wszystko widać. Zrobiliśmy to zdjęcie w ramach eksperymentu, w najbardziej zacienionym miejscu podwórka. Myślę, że jeżeli telefon byłby ustawiony na statywie, a model by się nie poruszał, to miałoby szansę wyjść ostre ?. Niestety, mi się ręce ciągle trzęsą, a Pio nie umie ustać w miejscu, więc wyszło jak wyszło ??. Podsumowanie Przyznam się szczerze, że tak strasznie bałam się, że iPhone 12 Pro okaże się kopią 11 Pro i nie będę z niego zadowolona, że minęły 3 dni zanim otworzyłam pudełko z zakupionym telefonem ?. Na szczęście byłam w błędzie i różnice w aparatach są znaczące. Tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym, portretowym i przednim robią robotę. Zdjęcia wyglądają naprawdę świetnie. Przy przeglądaniu fotek we wpisie miejcie na uwadze, że 11 Pro użytkowałam 1,5 roku, więc znam jego aparat na wylot i zwyczajnie potrafię go właściwie ustawić. Dzięki temu niektóre zdjęcia z niego mogą wydawać się bardziej wyraziste. Modelu 12 Pro dopiero się uczę, ale jestem zachwycona. Już wiem, że dam radę z niego wycisnąć dużo więcej niż z 11 Pro. Muszę tylko ogarnąć wszystkie jego funkcje i go wyczuć ?. Teraz nawet zrobiłam sobie selfie dla pewności i powiem Wam, że jakość jest niesamowita. Zdjęcia są tak wyraźne, że nie wiedziałam, że tak się da ?. Gdybyście potrzebowali więcej przykładowych fotek, to wpadajcie na nasz Instagram. Od przyszłego tygodnia będę wrzucała tam zdjęcia tylko i wyłącznie z iPhone 12 Pro ?. Miejcie też na względzie, że ja jestem ostro popieprzona, jeżeli chodzi o fotografię i sprzęt elektroniczny ??. Normalnie dziewczyny interesują się i kupują markowe ciuchy/kosmetyki/buty/perfumy… A ja mam bzika na punkcie sprzętów foto&wideo ?. Zazwyczaj faceci wzdychają na kolejne bluzki/szpilki/pomadki itp swoich partnerek. Mój Pio to już nawet nie wzdycha, on ledwie zipie jak zaczynam rozmowę o rzeczach, które muszę kupić ?. Jeżeli Wy takiego fioła jak ja nie macie, to na Waszym miejscu wolałabym zaoszczędzić kasę i kupować co 2/3/4 generacje nowego iPhone. Nawet starsze sprzęty Apple mają świetną jakość i na bank się nie zawiedziecie.
Tegoroczne modele iPhonów podzieliły fanów – wcale mnie to jednak nie dziwi. Wszystko przez nietuzinkowe ułożenie obiektywów aparatów, które tym razem są trzy. Nie każdemu takie rozwiązanie musi przypaść do gustu, ale moim zdaniem wygląda to – dobrze. Sam początkowo byłem nastawiony negatywnie do takiego wzornictwa. Sprawa zmieniła się po oficjalnej prezentacji, na której ujrzeliśmy też nowy kolor – „midnight green”. Platforma, na których znajdują się obiektywy wygląda dobrze, przekonały mnie do tego oficjalne rendery od Apple i i filmy promocyjne. Jeszcze więcej chęci na nową jedenastkę nabrałem, gdy zobaczyłem ją w dniu premiery na żywo i mogłem się jej dokładnie przyjrzeć. Jak to mówi popularne przysłowie, tylko troszkę zmodyfikowane przeze mnie: nie taki zły ten nowy iPhone, jak go niektórzy malują. Jeśli jednak weszliście w ten artykuł, to zapewne stoicie przed wyborem nowego telefonu, lub czytacie z czystej ciekawości. Który jednak wybrać? IPhone 11 Pro czy 11 Pro Max? Tegoroczne modele urządzeń od Apple wyposażono w zupełnie nowy procesor A13, który przegonił konkurencję – w zasadzie, jak co roku. Niestety nadal posiadają 4 gb pamięci ram, co jest nieśmiesznym żartem ze strony Apple. Najwięcej zmian w porównaniu do zeszłorocznych modeli zaszło w samych aparatach. OD teraz otrzymaliśmy nowy, szerokokątny obiekty wykonujący fotografie w 120 stopniach. Co nam to w rzeczywistości umożliwia? Zupełnie nowe możliwości fotograficzne i ujęcie więcej, na jednej fotografii. Od zawsze zazdrościłem tego ficzeru w telefonach konkurencji, ale lepiej późno niż wcale. Kolejną ogromną zmianą i czymś co powinno być już dawno temu, to tryb „night mode”, bo nie ukrywając to iPhone’y nie radziły sobie zbyt dobrze w gorszych warunkach oświetleniowych. Teraz sprawa się unormowała i jak podaje wiele osób, to obydwie nowe opcje są naprawdę dopracowane i działają tak, jak powinny. Wiele osób stwierdziło też, że nowe iPhone’y posiadają najlepszy aparat na rynku. Zarówno mniejszy wariant PROsiaka, jak i większy posiadają praktycznie takie same wyświetlacze jak ich poprzednicy. Tym razem, Apple zdecydowało się zmienić nazwę technologii samych wyświetlaczy, która nawiązuje do nowego monitora Apple. Poprawie uległa także sama jasność wyświetlaczy i kontrast. Różnica w porównaniu zwykłego iPhone’a 11 PRo do 11 Pro MAx polega jedynie na wielkości samego ekranu – w podstawie wynosi ona 5,8″, a w większej odmianie 6,5″. Rozdzielczości jakie posiadają ekrany są takie same i wynosi ona 1242 x 2688. Największą zmianą, która jest niestety na minus, to brak funkcji „3D Touch”, której byłem i nadal jestem fanem. Nadal jednak możemy wykonywać większość funkcji, które umożliwiało 3d touch, dzięki przebudowanemu IOS 13 i haptic engine. Nowe modele iPhone’ów wyposażono w pojemniejsze akumulatory: IP 11 Pro – 3190 mAh, IP 11 Pro Max 3500 mAh. Nowe serce, czyli Apple A13, w połączeniu z większymi akumulatorami mają sprawić, że telefony wytrzymają o wiele dłużej na jednym ładowaniu. To jeden z tych elementów, które na wrześniowej konferencji zrobiły największe wrażenie. Wydawać by się mogło, że pojemności nie wywołują zbyt dużych emocji, jednak w praktyce umożliwią długą i nieprzerwaną pracę smartfona. Jak podało samo Apple – iPhone 11 Pro ma działać o 4 h dłużej, niż zeszłoroczny iPhone Xs, a iPhone 11 Pro MAx aż o 5 h dłużej, niż zeszłoroczny iPhone XS MAx. Różnica w wyborze polega tak naprawdę tylko i wyłącznie w rozmiarze. To od własnych preferencji zależy, czy chcemy mieć bardziej kompaktowy telefon, który będzie lepiej leżał w dłoni, czy też większy multimedialny kombajn, na którym o wiele lepiej będzie się oglądać filmy. Nie tracimy żadnych dodatkowych funkcji wybierając mniejszy wariant. Sytuacja się zmieniła od czasów iPhonów z „plusem”. Teraz różnica polega tylko w wielkości i gabarytach. Telefony oferowane są w czterech kolorach do wyboru, w tym także nowy, czyli „zielony”. W podstawowej wersji, telefony wciąż wbudowane mają tylko 64 gb na pliki użytkownika, szkoda że plotki się nie potwierdziły i nie dostaliśmy 128 gb w wersji „najtańszej”. W zestawie w ramach „rekompensaty” za mniej gigabajtów, do zestawu w końcu dołączono szybką ładowarkę. Brawo Apple – lepiej późno niż wcale 😀 IPhone 11 Pro vs iPhone 11 Pro Max – dwa PROsiaki. Którego wybrać? Są jakieś znaczące różnice między nimi? Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!
iphone 11 pro zdjecia