Pracownicy portu protestują przeciwko transportowi broni. Po tym, jak statek towarowy z bronią na pokładzie opuścił Antwerpię w Belgii, miał zatrzymać się w Hawrze we Francji, aby załadować osiem dział dalekiego zasięgu "Caesar". Ostatecznie statek miał dopłynąć przez Dżibuti do Dżedda w Arabii Saudyjskiej.
56K views, 376 likes, 6 loves, 51 comments, 982 shares, Facebook Watch Videos from Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!: Zbieramy podpisy
‼RATUJMY Małego Maksia‼ ⚠ https://pomagam.pl/ratujmymaksia Mały Maksio zachorował tak nagle, że myśleliśmy, że nie zdołamy go uratować. Silna
١٫٧ ألف views, ٣٩ likes, ١٠ loves, ٣ comments, ٤٢ shares, Facebook Watch Videos from ratujkonie.pl: ‼️SKOŃCZYŁY SIĘ ZAPASY PASZY‼️ Pomóż nam przetrwać
8,5 K views, 20 likes, 2 loves, 70 comments, 79 shares, Facebook Watch Videos from ratujkonie.pl: RZEŹNIA KONI W RAWICZU Rawicz w Wielkopolsce. 20 tysięcy mieszkańców, niewielki Rynek, obok Dom
Zobaczcie reportaż z interwencji u lekarza weterynarii przeprowadzonej przez Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni i Viva! Interwencje. Właściciel najpierw pozwolił żeby kantar wrósł głęboko w głowę klaczy po czym go wyrwał powodując głęboką ranę. Reporterzy Siba przyjechała z kliniki do stajni pod Toruniem!
. Chcesz pokazać dziecku jak wygląda zebra? Nic trudnego! Wystarczy trochę farby, pędzel i już kucyk staje się innym zwierzakiem. A może będzie teraz tygrysem? No ty już! Malujemy na koniku tygrysie prążki. Tak pod opieką rodziców "bawiły się" dzieci. Hotel Pałac Alexandrinum to czterogwiazdkowy ośrodek położony niecałe 40 kilometrów od Warszawy w miejscowości Krubki-Górki, w powiecie wołomińskim. W sobotę, 1 czerwca, zorganizował dla dzieci wiele atrakcji z okazji Dnia Dziecka. Jedną z największych było malowanie żywych kucyków farbami i "przerabianie" ich na inne zwierzęta. Pracownicy hotelu byli bardzo dumni ze swojej kreatywności i pochwalili się sesją fotograficzną na stronie facebookowej hotelu. Teraz gorzko tego żałują. "Dzieci nauczyły się, że zwierzęta to zabawki" Zdjęcia wymalowanych farbkami koni udostępniono na profilu "Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni". "Dzień Dziecka w Hotel Pałac Alexandrinum... Dzieci nauczyły się, że zwierzęta to zabawki... Co o tym myślicie?" - napisano pod zdjęciem. Fotografie wywołały fale dziesiątek, bardzo krytycznych komentarzy. "Uczmy kochać, troszczyć się o zwierzęta i je szanować. Malowanie zwierząt, uczy przedmiotowego ich traktowania! Przykre!!!" – to tylko jedna z łagodniejszych opinii. "To jednak prawda, że nie wszyscy powinni mieć dzieci i zwierzęta" - ostro skomentowała jedna z internautek. Ale były też głosy w obronie hotelu i całej inicjatywy. "Dzieciakom też malujecie buziaki na imprezach. Dajcie spokój. Zwierzakom krzywda się nie dzieje. Ciekawe ilu z Was przyjechało się końmi na Morskie Oko" – komentowano. "Trochę się na koniach znam i też uważam, że krzywda się im nie dzieje. Na zdjęciach wyglądają spokojnie" – napisała jedna z kobiet. "Myślę, że jeśli były to farby specjalne do malowania po skórze, to nikomu się krzywda nie dzieje" – analizowano. "Dzieciom maluje się twarze jak tego CHCĄ. Jeszcze nie widziałam by ktoś to robił dziecku na siłę. Dziecko nie chce, to się tego nie robi. A inne zwierzę stoi i nie ma jak się obronić" – odpowiadała inna kobieta. Hotel: "zabawa była niefortunna" Po burzy w mediach społecznościowych hotel wyraził skruchę i opublikował na facebookowym profilu oświadczenie. "W naszych zamiarach nigdy nie leżało złe traktowanie zwierząt" – napisał w internecie. Podkreślono, że hotel jest przyjazny zwierzętom, ale "zabawa była niefortunna". "Zawsze też staramy się edukować naszych młodych gości i pokazywać, że jesteśmy hotelem przyjaznym zwierzakom. Tym bardziej jest nam bardzo przykro, że ta niefortunna +zabawa+ się odbyła" - napisano. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu także byliśmy świadkami niewłaściwego obchodzenia się dzieci ze zwierzętami. W internecie pewna kobieta zamieściła filmik, na którym było widać, jak jej córeczka rzuca królikami. Rodzice uznali, że to świetna zabawa. Na szczęście sprawa zajęło się Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i opiekunowie usłyszeli zarzut znęcania się nad zwierzętami. Psycholodzy podkreślają, że kontakt dziecka ze zwierzakiem może czynić wiele dobrego - może nauczyć dziecko odpowiedzialności, wrażliwości, opiekuńczości, cierpliwości, empatii i systematyczności. Zobacz też: Wielkie poszukiwania dziecka z okładki! Ale takie bulwersujące historie pokazują, że wielu dorosłych nie zdaje sobie sprawy z tego, że zwierzę nie jest zabawką. A to od nich zależy, czy dziecko będzie umiało właściwie obchodzić się ze zwierzęciem i nauczy się, że to żywa istota, która czuje i potrzebuje naszej delikatności. A wy jak oceniacie to, w jaki sposób potraktowano zwierzęta podczas imprezy z okazji Dnia Dziecka? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach. Źródło: onet dziecko Zobacz też: Są zwierzęta bezpieczne dla alergika! Malujemy buzię - Żyrafa krok po kroku Dzieciaki potrzebują przyrody – mówi Włodek Dembowski „Paprodziad"
Nawet w ponad 30 stopniowym upale. Na profilu „Kampanii przeciwko transportowi i ubojowi koni” pojawiło się nagranie, na którym widać jak długa jest kolejka czekających na przejazd wozem do Morskiego Oka. W tym dniu temperatura wynosiła 32 stopnie. Osób było tak dużo, że z dołu na górę musiało wjechać około 160 wozów, a to oznacza, że konie musiały zrobić co najmniej po 2 kursy. Czy to NAJBARDZIEJ szokująca kampania społeczna PETA w historii? (+18) (VIDEO) Obrońcy zwierząt od lat apelują o to, aby zlikwidowano transport konny. Zwierzęta pracują w nieludzkich warunkach, nawet w największym upale. Według Fundacji Viva od stycznia 2012 roku do czerwca 2013 padł co piąty koń, który prowadził wóz na tej trasie. Wiele z nich po kilkunastu miesiącach jest tak wycieńczonych, że trafiają do rzeźni, bo nie nadają się do pracy. Trasa na Morskie Oko nie jest trudna i zajmuje niewiele ponad dwie godziny. Wystarczy odpowiednie obuwie. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Mimo licznych apeli ze strony obrońców zwierząt, jedną z głównych atrakcji w Tatrach wciąż jest przejażdżka wozem zaprzężonym w konie. Jak co roku, sieć obiegły nagrania, które oburzyły przeciwników wykorzystywania koni nad Morskim Okiem. Przyczynkiem do nagłośnienia sprawy stała się publikacja nagrania na Facebooku, przedstawiającego rozwlekłą kolejkę wczasowiczów, oczekujących na przejażdżkę wozem konnym u podnóża Morskiego Oka. Ponadto, jak informuje fanpage „Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni”, temperatura wynosiła wówczas ponad 30 stopni Celsjusza, a pod górę wjechało około 160 wozów. Autorzy wpisu apelują: „Nie wsiadaj! Nie krzywdź” i zachęcają do podpisania petycji w sprawie likwidacji transportu konnego na trasie do Morskiego Oka. facebook Internauci zamieścili pod wpisem wiele krytycznych w stosunku do turystów komentarzy, wskazując na lenistwo wczasowiczów, a także na to, że wśród nagranych na próżno szukać osób, które miałyby problem z samodzielnym wejściem na Morskie Oko. Sprawa przewozu urlopowiczów powraca w mediach co roku, ale jak widać nie przynosi to oczekiwanego skutku. Górale przekonują, że po likwidacji tej formy transportu, zwierzęta zostaną skazane na finał w rzeźni. Na razie wprowadzono limit przewozu turystów w jednym wozie, gdzie może znaleźć się maksymalnie 12 osób. Za przeciążenie pojazdu grozi odebranie koncesji. W ubiegłym roku odbyły się testy prototypowego wozu konnego z elektrycznym wspomaganiem. Być może w przyszłości przyczyni się to do rozwiązania problemu. Źródło: Facebook,
fot. Facebook - Kampania przeciwko transportowi i ubojowi zwierząt Malowanie twarzy z okazji Dnia Dziecka? Według Hotelu Pałac Alexandrium to już przeżytek. Właściciele przybytku postanowili pójść o krok dalej i zaproponowali najmłodszym… malowanie żywych zwierząt. Jak w wielu innych miejscach w Polsce, również właściciele podwarszawskiego Hotelu Pałac Alexandria z okazji Dnia Dziecka postanowili przygotować atrakcje i zabawy dla maluchów. Wśród niespodzianek znalazły się zabawy z kucykami, polegające na malowaniu i przebieraniu zwierzaków za jednorożce, pegazy czy pszczoły. fot. Facebook – Hotel Pałac Alexandrium Zobacz także: Tatuowanie dziecka – szokujące nagranie obiegło świat Kontrowersyjne zdjęcia z niecodziennych zabaw pojawiły się na profilu hotelu. Po ich publikacji rozgorzała gorąca dyskusja. Duża część internautów zarzuciła organizatorom zabawy, że w ten sposób uczą dzieci przedmiotowego traktowania zwierząt. Zdjęcia zniknęły z profilu hotelu w krótkim czasie. Sprawę nagłośnili jednak członkowie „Kampanii przeciwko transportowi i ubojowi zwierząt”. Pod udostępnionymi przez nich zdjęciami wybuchła awantura. „Moje pytanie tylko brzmi ” po co”? Straszne to” – zastanawiała się internautka „Post pobudził do myślenia, ale jak widać nie wszystkich – przerażające jest to ile tu jest idiotów, którzy utrzymują, ze przecież nic się nie stało, bo „kucykom nie dzieje się krzywda” – napisała inna. Zobacz także: Nie każde dziecko dostanie dziś prezent. Smutny raport organizacji „Save the Children” Niewinna zabawa? Nie zabrakło jednak głosów osób, które nie widziały niczego złego w zabawie. Na hipoterapii dzieci często malują konie i nie zauważyłam, żeby z tego powodu cierpiały, są to specjalistyczne farby później fajna zabawa z wodą jest i mycie, pielęgnacja konia. Nie dajmy się zwariować na prawdę rozejrzyjcie się dookoła i pomóżcie tym co na prawdę tego potrzebują.. – stwierdziła użytkowniczka Facebooka. „Przecież to są specjalne farby ( są dedykowane dla zwierząt), kucyki na pewno nie cierpią a dzieci uczą się przez zabawę! Jak czytam te komentarze o męczeniu zwierząt to mi słabo… piszą to tylko ci, którzy nie maja o tym pojęcia” – napisała inna. Głos w sprawie zajął w końcu Hotel Pałac Alexandrium. Jest to już trzecia, i prawdopodobnie ostatnia, wersja oświadczenia. Zobacz także: Niebezpieczna zabawka, którą kochają dzieci. Lepiej ją wyrzuć, zanim będzie za późno! Hotel się tłumaczy „Szanowni Państwo Jest nam niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Zapewniamy, że w naszych zamiarach nigdy nie leżało złe traktowanie zwierząt. Zawsze też staramy się edukować naszych młodych gości i pokazywać, że jesteśmy hotelem przyjaznym zwierzakom. Tym bardziej jest nam bardzo przykro, że ta niefortunna „zabawa” się odbyła. Przyznajemy, że było to działanie nieprzemyślane i żałujemy, że nasze konie musiały brać w tym udział, tym bardziej, że dbamy o nie na codzień, zapewniamy im godne warunki i ogromną dawkę uczuć, unikamy fajerwerków i innych szkodliwych działań Rozumiemy Państwa oburzenie i zapewniamy, że taka sytuacja więcej się u nas nie powtórzy. Zespół Pałacu Alexandrinum” Źródło: Dziennik Zachodni,Facebook – Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni Redaktorka serwisu internetowego Współczesna Rodzina. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych. fot. Przeprowadzone badanie dowodzi, że długoterminowe posiadanie zwierząt domowych wiąże się z wolniejszym spadkiem zdolności poznawczych. Dowiedzmy się więcej. Zwierzęta a funkcje poznawcze Według wstępnych badań opublikowanych 23 lutego 2022 r., posiadanie zwierzaka takiego jak pies lub kot, zwłaszcza przez pięć lat lub dłużej, może wiązać się z wolniejszym spadkiem funkcji poznawczych u osób starszych. „Wcześniejsze badania sugerowały, że więź człowiek-zwierzę może mieć korzyści zdrowotne, takie jak obniżenie ciśnienia krwi i stres” – powiedziała autorka badania Tiffany Braley, „Nasze wyniki sugerują, że posiadanie zwierząt domowych może również chronić przed spadkiem funkcji poznawczych”. W badaniu przeanalizowano dane poznawcze pochodzące od 1369 starszych osób w wieku średnio 65 lat, które na początku badania miały normalne zdolności poznawcze. 53 proc. z nich posiadało zwierzęta domowe, a 32 proc. posiadało zwierzęta przez pięć lat lub dłużej. Spośród uczestników badania 88 proc. było rasy białej, 7 proc. rasy czarnej, 2 proc. było Latynosami, a 3 proc. było innego pochodzenia etnicznego lub rasy. Badacze wykorzystali dane pochodzące z Health and Retirement Study. W przeprowadzonym badaniu wykonano wiele testów poznawczych. Naukowcy wykorzystali te testy poznawcze do opracowania złożonego wyniku poznawczego dla każdej osoby, w zakresie od 0 do 27. Wynik złożony obejmował wspólne testy odejmowania, liczenia i przypominania słów. Następnie badacze wykorzystali złożone wyniki poznawcze uczestników i oszacowali powiązania między latami posiadania zwierząt domowych a funkcjami poznawczymi. Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? Co się okazało? W ciągu sześciu lat wyniki poznawcze spadały u właścicieli zwierząt domowych w wolniejszym tempie. Różnica była najbardziej zauważalna wśród właścicieli długoterminowo posiadających zwierzęta. Biorąc pod uwagę inne czynniki, o których wiadomo, że wpływają na funkcje poznawcze, badanie wykazało, że długoterminowi właściciele zwierząt domowych mieli średnio złożony wynik poznawczy o 1,2 punktu wyższy w ciągu sześciu lat w porównaniu do właścicieli innych niż zwierzęta domowe. Naukowcy odkryli również, że korzyści poznawcze związane z dłuższym posiadaniem zwierząt domowych były silniejsze u dorosłych czarnoskórych, dorosłych z wyższym wykształceniem i mężczyzn. „Ponieważ stres może negatywnie wpływać na funkcje poznawcze, potencjalne skutki posiadania zwierząt domowych, które mogą buforować stres, stanowią prawdopodobną przyczynę naszych odkryć” – powiedział Braley. „Zwierzę towarzyszące może również zwiększyć aktywność fizyczną, co może korzystnie wpłynąć na zdrowie poznawcze.” Ograniczeniem badania było to, że długość posiadania zwierzęcia była oceniana tylko w jednym punkcie czasowym, więc informacje dotyczące ciągłego posiadania zwierzęcia były niedostępne. Źródło: Science Daily Zobacz też: Preferencje seksualne zmieniają się. Wpływ na to ma uczenie się? fot. Samica gupika wybierze partnera z czarnym czy z pomarańczowym ornamentem? To zależy od okoliczności, ale również od historii osobniczej. Preferencje dla cech partnerów mogą być nabywane w tzw. procesie uczenia asocjacyjnego, a więc związanego z wytwarzaniem pozytywnych skojarzeń. Kolorowe skrzydła samców motyli, oszałamiający ogon samców pawia, rajskich ptaków czy głuszca, przedziwne kolory na pysku samców mandryli… Jakie procesy doprowadziły do powstania takich nieoczywistych i czasem utrudniających życie cech? Dlaczego samice tych gatunków uważają takie nietypowe cechy za atrakcyjne? W wiedzy o tym, jak dochodzi do powstawania preferencji dotyczących niektórych cech partnerów, jest jeszcze sporo luk. Polska badaczka – Magdalena Herdegen-Radwan z Zakładu Ekologii Behawioralnej z Uniwersytetu Adama Mickiewicza postanowiła sprawdzić eksperymentalnie, czy można sztucznie wyuczyć samice preferowania jednych cech ornamentu samca wobec innych cech. Kluczem było wytworzenie pozytywnych skojarzeń. Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? Uczenie się ma wpływ na seksualność Okazało się, że tzw. uczenie asocjacyjne rzeczywiście może odgrywać w tym rolę. Badania te rzucają nowe światło, chociażby na ewolucję ornamentów u zwierząt. Wyniki ukazały się w Proceedings of the Royal Society. Badania wskazują, że można sprawić, że samice gupika zaczną – w wyniku wytwarzania pozytywnych skojarzeń z kolorem – preferować samce z pomarańczowym ornamentem wobec samców z czarnym wzorem. Można bez trudu sprawić, że samice gupika zaczną – w wyniku wytwarzania pozytywnych skojarzeń z kolorem – preferować samce z pomarańczowym ornamentem wobec samców z czarnym wzorem. Podczas eksperymentu w czasie karmienia samic gupików wkładano zawsze z boku akwarium kartę jednego koloru – w jednej grupie pomarańczowego, w innej – czarnego. Kiedy zwierzęta po kilkunastu dniach już zaczęły kojarzyć dany kolor z pojawieniem się pokarmu, biolog przeprowadziła test: prezentowała po obu stronach akwarium dwa filmy z samcami gupika. Po jednej stronie wyświetlany był samiec z czarnym ornamentem na łuskach, po drugiej – ten sam film, tylko komputerowo zmanipulowany tak, że ornament na łuskach samca był pomarańczowy. Atrakcyjny ten, który kojarzy się z bogactwem jedzenia? O ile przed eksperymentem samice nie wykazywały żadnych preferencji wobec kolorów samców, o tyle po takim pozytywnym warunkowaniu samice warunkowane na kolor pomarańczowy zaczęły spędzać zdecydowanie więcej czasu przy ekranie z samcem z pomarańczowymi wzorami, niż samice z grupy warunkowanej na kolor czarny. Oznacza to, że uznają takiego samca za bardziej atrakcyjnego. Można więc sprawić, że samice gupika zaczną (w wyniku wytwarzania pozytywnych skojarzeń z kolorem) preferować samce z pomarańczowym ornamentem wobec samców z czarnym wzorem. W dalszej perspektywie mechanizm taki może prowadzić do rozprzestrzeniania się ornamentów o preferowanym kolorze wśród samców w populacji. Eksperyment potwierdził więc, że wyuczone preferencje mogą prowadzić do ewolucji tzw. cech epigamicznych, a więc ornamentów, które mogą kiedyś zwiększyć szanse na rozród. Te badania pokazują, że bardzo prosty mechanizm, jakim jest kojarzenie ze sobą bodźców, może w odpowiednich warunkach doprowadzić do pojawienia się pewnych cech, w tym przypadku preferencji samic, a te z kolei dać początek ewolucji ornamentów samców. – tłumaczy autorka badania. Źródło: Nauka w Polsce Zobacz też: Terapia ze zwierzętami w roli głównej – jak wpływają na zdrowie człowieka? Piotr Celej Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii. Najnowsze badania przeprowadzone przez Penn State wykazały, że u dzieci, które już od najmłodszych lat miały pozytywne, ciepłe i przepełnione miłością relacje ze swoimi rodzicami/opiekunami, ryzyko otyłości było mniejsze. Dowiedzmy się więcej. Co dowodzą badania? „Wiele dyskusji na temat otyłości u dzieci i innych zagrożeń dla zdrowia koncentruje się na identyfikacji i badaniu narażenia na ryzyko” – powiedziała Brandi Rollins, profesor ds. zdrowia biobehawioralnego. „W naszej analizie przyjęliśmy podejście oparte na sile. Odkryliśmy, że wspierająca rodzina i środowisko na wczesnym etapie życia dziecka, może przewyższać niektóre skumulowane czynniki ryzyka, z którymi mogą się zmierzyć dzieci”. Badanie „Rodzinne aktywa psychospołeczne, regulacja zachowania dzieci i otyłość” zostało opublikowane w czasopiśmie Pediatrics. W artykule Rollins i Lori Francis (profesor nadzwyczajny zdrowia biobehawioralnego), przeanalizowali dane pochodzące od ponad 1000 par matka-dziecko i odkryli, że wczesna ekspozycja dzieci na rodzinne aktywa psychospołeczne – w tym dobre środowisko domowe, ciepło emocjonalne ze strony matki i zdolność dziecka do samoregulacji – zmniejsza ryzyko rozwoju dziecięcej otyłości. Czynniki te działały ochronnie nawet wtedy, gdy dzieci były narażone na rodzinne ryzyko otyłości, w tym ubóstwo lub depresję matek. „Badania nad rodzicielstwem wykazały, że tego rodzaju aktywa rodzinne wpływają na zachowanie dzieci, sukces w nauce, karierę i – co nie jest zaskakujące – zdrowie” – powiedziała Rollins. „Istotne jest, że czynniki te chronią również przed otyłością u dzieci, ponieważ badane przez nas aktywa rodzinne w ogóle nie są związane z jedzeniem ani dietą. Pocieszająca jest świadomość, że zapewniając kochające, bezpieczne środowisko, możemy zmniejszyć ryzyko otyłości u dzieci”. Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? Poważna otyłość Uważa się, że dzieci cierpią na otyłość, gdy ich wskaźnik masy ciała (BMI) jest wyższy niż u 95% innych dzieci w ich wieku i płci. Istnieje jednak duża zmienność BMI dzieci, które przekraczają próg otyłości. Uważa się, że dzieci, których BMI jest o 20% wyższe od progu otyłości, mają ciężką otyłość. Naukowcy odkryli, że dzieci, które miały wczesną ciężką otyłość, nie były narażone na większe ryzyko rodzinne niż dzieci, które nie były otyłe. Jednak dzieci z ciężką otyłością miały mniej miłości i wsparcia rodzinnego niż dzieci, które nie były otyłe lub wykazywały umiarkowany poziom otyłości. Potrzebne są dalsze badania, aby zrozumieć, które czynniki przyczyniają się do rozwoju ciężkiej otyłości, a które zmniejszają ryzyko. „Chociaż odkrycia dotyczące ciężkiej otyłości mogą wydawać się zniechęcające, dają pewną nadzieję” – wyjaśniła Rollins. „Niektóre czynniki ryzyka, takie jak ubóstwo gospodarstw domowych, mogą być bardzo trudne do zmiany. Z drugiej strony niektóre zachowania mogą być łatwiejsze do zbudowania. Ludzie mogą nauczyć się responsywnego rodzicielstwa. To zachęcające, że rodzicielstwo naprawdę ma znaczenie, że rodzina ma znaczenie”. Co mogą zrobić rodzice? Badanie to koncentrowało się na otyłości u dzieci, ale naukowcy stwierdzili, że rodzice mogą poprawić wiele wyników dla swoich dzieci, ucząc się umiejętności responsywnego rodzicielstwa. Znajomość umiejętności responsywnego rodzicielstwa może jednak nie prowadzić bezpośrednio do wdrożenia tych umiejętności w domu. „Nikt nie może przeczytać broszury o samochodach i nagle spodziewać się, że będzie nimi jeździć” – powiedział Rollins. „Prowadzenie pojazdu to umiejętność, która wymaga edukacji i praktyki. To samo dotyczy responsywnego rodzicielstwa” – powiedziała Rollins. „Pracownicy zdrowia publicznego, klinicyści i badacze muszą współpracować, aby pomóc rodzinom w rozwijaniu zasobów psychospołecznych, w tym reaktywnego rodzicielstwa i zorganizowanego środowiska domowego” – kontynuowała. „Może to poprawić wskaźniki otyłości u dzieci i inne ważne wyniki dotyczące jakości życia”. Źródło: Science Daily Zobacz też: Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu Przeczytaj również Tatuaż zamiast blizny – wietnamska artystka i jej niezwykłe dzieła W mediach społecznościowych znana jest jako Ngoc. Jej specjalnością są tatuaże – o tyle niezwykłe, że to, co nieestetyczne i często trudne emocjonalnie, czynią pięknym. Blizny stanowią często niechcianą pamiątkę np. po […] Czemu tak trudno nie dotykać twarzy? Powstał szereg zaleceń, mających ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jedno z najważniejszych mówi, aby nie dotykać twarzy. Dlaczego tak trudno go przestrzegać? Odstępy między ludźmi w miejscach publicznych, mycie rąk przed […] Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD Konie towarzyszą człowiekowi od zawsze. Służą do pracy, transportu, rozrywki oraz… terapii. O terapeutycznej mocy koni, ich podmiotowości i wpływie na nasz rozwój rozmawiałam z Karoliną Czarnecką, psycholożką i facylitatorką […]
Odwiedzone: 922 Zapraszamy do odwiedzenia i polubienia nowego profilu kampanii przeciwko transportowi i ubojowi koni dostępnego po tym adresem. Na nim znajdziecie między innymi najświeższe informacje o kampanii, działaniach Vivy!, regulacjach prawnych i o naszych podopieczenych. Zapewne część z Was zauważyła, że mamy obecnie małe problemy ze stroną internetową Pracujemy już nad nową wersją strony i oddamy ją do Waszego użytku tak szybko, jak to tylko będzie możliwe. Na razie prosimy o wyrozumiałość, ale zapewniamy, że nowa wersja będzie bardziej przejrzysta i łatwiej będzie na niej znaleźć wszystkie informacje.
kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni